Need for Speed: Underground
Data premiery: listopad 2003
Underground można uznać zdecydowanie za jednego z najbardziej przełomowych Need for Speed-ów jakie się ukazały. Twórcy postanowili popłynąć na ogromnej fali popularności przerabiania bryk i nielegalnych nocnych wyścigów wypromowanych przez Szybkich i Wściekłych. Samochody które udostępnili graczom, bardzo różniły się od tych które widywaliśmy do tej pory. Zabrakło Ferrari, Aston Martinów czy Chevroletów - pojawiły się natomiast bryki spotykane na ulicach i często poddawane przeróbkom, takie jak Ford Focus, Honda Civic i S2000, Nissan 240SX, Mitsubishi Lancer czy Peugeot 206. Razem nasz wirtualny garaż był wyposażony w 22 bryki. Co ważne, nie tylko można było, ale przede wszystkim należało poddawać je tuningowi, by uzyskiwać coraz większą liczbę koni mechanicznych pod maską, zwiększać moment obrotowy, ulepszać zawieszenie, czy hamulce. Nie mniej ważny był zewnętrzny "lans", czyli wszystkie spoilery, progi, przetłoczenia na masce, winyle i neony. Do przeróbek twórcy dostarczyli mnóstwo licencjonowanych części.
Zamiast kilkunastu dostepnych tras, ścigaliśmy się jedynie w jednym mieście. Było ono za to całkiem duże, miało kilka dzielnic i wytyczonych w nim zostało blisko 110 torów do wyścigów. Podczas jazdy należało uważać na postronnych kierowców, którzy kręcili się po ulicach. Rodzaje zawodów w których braliśmy udział to: Circuit, Drag, Drift, Knock Out, Sprint, Time-Trial oraz Tournament. Oczywiście najważniejszymi z nich i mającymi najwięcej fanów są nowe w serii Drag oraz Drift. Cały czas podczas zmagań była noc, dzięki czemu miasto miało niepowtarzalny, rozświetlony światłem latarni i kolorowymi neonami, klimat.
Dużą rolę w sukcesie gry miał także soundtrack. NFS zawsze "częstował" nas podczas jazdy różnymi ciekawymi i wpadającymi w ucho kawałkami, jednakże przy Underground twórcy przeszli samych siebie. Wykupili licencje na utwory znanych i lubianych artystów dbając także o to, by miały one odpowiedni pasujący do rozgrywki klimat. Przez to wszystko ta część serii uznawana jest za jedną z najlepszych z czasów po rewolucji właśnie przez nią wprowadzonej. Cechowała ją po prostu olbrzymia grywalność, jak i innowacyjność, co na pewno nie zostało bez wpływu na jej końcową ocenę.
Data premiery: listopad 2003
Underground można uznać zdecydowanie za jednego z najbardziej przełomowych Need for Speed-ów jakie się ukazały. Twórcy postanowili popłynąć na ogromnej fali popularności przerabiania bryk i nielegalnych nocnych wyścigów wypromowanych przez Szybkich i Wściekłych. Samochody które udostępnili graczom, bardzo różniły się od tych które widywaliśmy do tej pory. Zabrakło Ferrari, Aston Martinów czy Chevroletów - pojawiły się natomiast bryki spotykane na ulicach i często poddawane przeróbkom, takie jak Ford Focus, Honda Civic i S2000, Nissan 240SX, Mitsubishi Lancer czy Peugeot 206. Razem nasz wirtualny garaż był wyposażony w 22 bryki. Co ważne, nie tylko można było, ale przede wszystkim należało poddawać je tuningowi, by uzyskiwać coraz większą liczbę koni mechanicznych pod maską, zwiększać moment obrotowy, ulepszać zawieszenie, czy hamulce. Nie mniej ważny był zewnętrzny "lans", czyli wszystkie spoilery, progi, przetłoczenia na masce, winyle i neony. Do przeróbek twórcy dostarczyli mnóstwo licencjonowanych części.
Zamiast kilkunastu dostepnych tras, ścigaliśmy się jedynie w jednym mieście. Było ono za to całkiem duże, miało kilka dzielnic i wytyczonych w nim zostało blisko 110 torów do wyścigów. Podczas jazdy należało uważać na postronnych kierowców, którzy kręcili się po ulicach. Rodzaje zawodów w których braliśmy udział to: Circuit, Drag, Drift, Knock Out, Sprint, Time-Trial oraz Tournament. Oczywiście najważniejszymi z nich i mającymi najwięcej fanów są nowe w serii Drag oraz Drift. Cały czas podczas zmagań była noc, dzięki czemu miasto miało niepowtarzalny, rozświetlony światłem latarni i kolorowymi neonami, klimat.
Dużą rolę w sukcesie gry miał także soundtrack. NFS zawsze "częstował" nas podczas jazdy różnymi ciekawymi i wpadającymi w ucho kawałkami, jednakże przy Underground twórcy przeszli samych siebie. Wykupili licencje na utwory znanych i lubianych artystów dbając także o to, by miały one odpowiedni pasujący do rozgrywki klimat. Przez to wszystko ta część serii uznawana jest za jedną z najlepszych z czasów po rewolucji właśnie przez nią wprowadzonej. Cechowała ją po prostu olbrzymia grywalność, jak i innowacyjność, co na pewno nie zostało bez wpływu na jej końcową ocenę.